Argentyna

Mazury są dosyć rozległym obszarem, w końcu czas jazdy ze wschodu na zachodni kraniec nie należy do krótkich. Choć zapewne wiele w tym "zasługi" kiepskich, krętych dróg. Dobrze, lecz jakie miejsca są zatem godne odpowiedniej uwagi? Strzałem w dziesiątkę jest zaznajomienie się, choćby krótkie, z tą wschodnią częścią Mazur! Choć Ełk i okolice są generalnie mniej popularne, niż Mikołajki czy Giżycko, to wcale nie jest powiedziane, że owa część tej pięknej krainy jest niegodna odwiedzin.

Biały, ziarnisty piasek, inkrustowany pastelowymi formami muszelek oraz drobnymi kamyczkami. Delikatna, oziębła bryza, niosąca słonawą woń wody. Mruczące, ciche fale, subtelnie muskające brzeg, pieniące się żywo, przychodzące oraz wycofujące się w swym własnym rytmie. Mroczne, błękitno zielonkawe wody o słonawym smaku. Oraz złociste słońce, wiszące na bezchmurnym, błękitnym niebie - oto pejzaż Bałtyku, narodowego wręcz morza. I jednocześnie jednego z najpopularniejszych celów wakacyjnych wyjazdów. Może cudzoziemskie plaże są piękniejsze, odległe, nowe wody czystsze, aura w odległych państwach lepsza, słońce mocniejsze - może, może, może… Morza są gigantyczne, głębokie oraz słone, i to jedyne pewne zjawiska. Czy Bałtyk zasługuje zatem na ten tytuł? Jest dosyć krótki, niewielki i właściwie słodki. Pomimo tego zostaje morzem, w dodatku jednym z najbardziej skażonych na świecie. To druga, ciemniejsza kwestia kwitnącej u jego brzegów turystyki, gwałtownie i bez inspekcji rozwijających się nadbrzeżnych miast oraz samego miejsca.